Temat tygodnia
Kto powinien zainteresować się karierą w dziale FP&A?
Trwa ładowanie. Prosimy o chwilę cierpliwości.

Kobieta w EY. Wyzwania każdego dnia

O tym, czy kobiety mają łatwiej czy trudniej w audycie, jak zachować równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym oraz o wyzwaniach mam każdego dnia opowiada Agnieszka Nalewajko, Dyrektor w Dziale Audytu EY (dawniej Ernst & Young).
Akcja redakcyjna: Szersze spojrzenie
Kategoria: Wiadomości
27.10.2014
Pani kariera związana jest z działem audytu EY. Czy w tej dziedzinie pracuje tyle samo kobiet co mężczyzn?
 
Zaskoczę Pana. W audycie pracuje nawet więcej kobiet niż mężczyzn. Kobiet nie brakuje również wśród kadry menedżerskiej EY. Natomiast jeżeli popatrzymy na samą strukturę – im wyżej w hierarchii, tym mniej kobiet. Jesteśmy tego świadomi i, aby zmienić tę sytuację, podejmujemy określone działania aktywizujące kobiety i pomagające im uwierzyć we własne siły.
 
Czy fakt, że jest Pani kobietą, miał wpływ na przebieg Pani kariery zawodowej?
 
Nigdy nie spoglądałam na swoją karierę z perspektywy kobiety. Przez 15 lat, ponieważ tyle pracuję w EY, uważałam siebie za równą wobec innych, bez względu na płeć. Stawiałam sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. W mojej codziennej pracy liczą się wyzwania, możliwość rozwoju i przekonanie, że moje życie zawodowe jest po prostu ciekawe. Gdyby było inaczej, nie wytrzymałabym przecież kilkunastu lat w tej samej organizacji. W pewnym momencie życia podjęłam decyzję, że chcę zostać mamą, co oczywiście miało wpływ na moją karierę. Trochę więcej czasu zajęło mi więc osiągnięcie stanowiska dyrektorskiego niż moim kolegom. Ale decyzji na pewno nie żałuję – gdybym została postawiona przed tym samym wyborem, jakim było macierzyństwo, nie wahałabym się ani sekundy. Jestem szczęśliwą mamą, moje życie jest zrównoważone, a praca przynosi mi wiele satysfakcji i pomaga w dalszym rozwoju zawodowym.
 
Trzy lata temu została Pani mamą. W jaki sposób udaje się Pani łączyć życie zawodowe z prywatnym?
 
Jak już wspominałam, czuję się bardzo spełniona zarówno w roli matki, jak i w EY. W obu przypadkach daję z siebie naprawdę 100 procent, chociaż przyznam, że uzyskanie tej równowagi nie należało do najłatwiejszych. Pracuję niemało, co skutkuje tym, że mam niewiele czasu dla siebie samej. W jakimś sensie jednak to akceptuję, ponieważ satysfakcja z pracy potrzebna jest mi do bycia szczęśliwą. Podczas urlopu macierzyńskiego czułam się w pewien sposób oderwana od życia firmy. Brakowało mi wyzwań, które gwarantowała mi moja praca. Zawodowo dużo również podróżuję, ale równocześnie poświęcam mojej rodzinie całe weekendy. Utrzymanie równowagi pomiędzy moim życiem w pracy a tym prywatnym nie byłoby możliwe bez mojego męża, na którego wsparcie mogę zawsze liczyć.
 
Czy EY jest również pomocny w uzyskaniu tej równowagi?
 
Jako dyrektor w EY mam swobodę w organizacji własnej pracy. To ode mnie zależy, kiedy zaczynam i kiedy kończę dzień pracy. Najważniejsze, żebym realizowała postawione przede mną zadania.
 
Czy Pani zdaniem równowaga pomiędzy kobietami i mężczyznami w biznesie w ogóle ma znaczenie? To realny problem czy tylko modny temat do dyskusji?
 
Spojrzałabym na tę kwestię z szerszej perspektywy. To może zabrzmi jak slogan, ale naprawdę wierzę, że każdy człowiek ma prawo do równych szans, również tych zawodowych – niezależnie od płci, wieku, religii czy rasy. Pomimo, że mówię o oczywistych sprawach, rzeczywistość wydaje się być całkiem inna – i to w zależności od rynku, organizacji i obyczajów. Spójrzmy na kraje Europy Zachodniej. W Wielkiej Brytanii czy Niemczech świadomość roli kobiety w świecie biznesu jest o wiele większa niż w naszym regionie. W Polsce, w związku z naszą kulturą, rolę kobiety utożsamiano z zajmowaniem się domem i rodziną, przez co kobiety o wiele później wkraczały w życie zawodowe. Ta sytuacja powoli się zmienia, ale wiele jest nadal do zrobienia, aby kobiety traktowane były na równi z mężczyznami i miały szanse zajmować stanowiska kierownicze w znacznie większym zakresie. Nie jestem zwolenniczką parytetów. Sądzę, że większość osób pracujących w EY zgodziłaby się z moim zdaniem. Zdecydowanie powinniśmy promować takie działania, które krok po kroku pomogą w osiągnięciu równowagi. Z jednej strony znaczenie ma nastawienie kierownictwa, które wspiera kobiety w osiąganiu sukcesów zawodowych. Z drugiej – budowanie świadomości wśród samych kobiet, ich wiary w możliwość osiągania ambitnych wyników dzięki własnym kompetencjom.
 
Czy Pani zdaniem płeć może determinować styl zarządzania?
 
Jestem raczej zdania, że styl zarządzania jest determinowany przez osobowość człowieka, niezależnie od faktu, czy jest kobietą czy mężczyzną. Stereotypowo uważa się kobiety za bardziej wrażliwe w relacjach z współpracownikami i klientami. Znam wiele kobiet, których cechy przywódcze są zbliżone do tych, które potocznie uważamy za męskie. I odwrotnie. W swoim życiu zawodowym spotkałam też wrażliwych mężczyzn. Jednakże faktem jest, że w biznesie wciąż mamy mniej kobiet, dlatego tak ważne jest wsparcie organizacji.
 
Potwierdzają to również badania. Z Państwa raportu opublikowanego w 2012 roku pt. „High Achievers. Recognizing the Power of Women to Spur Business and Economic Growth” wynika, że trend rosnącego znaczenia kobiet w świecie biznesu jest coraz bardziej widoczny, jednakże wciąż zbyt mało kobiet zajmuje ważne stanowiska w przedsiębiorstwach. A jak przedstawia się sytuacja w ramach EY? Czy w Państwa organizacji (w ujęciu globalnym) kobiety mają znaczący wpływ na jej funkcjonowanie? Czy zajmują kluczowe stanowiska?
 
Tak, jak najbardziej. Na najwyższych stanowiskach kierowniczych znajdują się kobiety. W naszym centralno-południowym regionie Europy kobiety odpowiadają zarówno za strategie rynkowe, jak i za obszar związany z pracownikami. W Polsce widzę duży potencjał wzrostu roli kobiet w naszych strukturach, ale są też kraje, gdzie oddziały EY są już silnie reprezentowane przez kobiety. Przykładem, co może zabrzmieć paradoksalnie ze względu na stereotypy kulturowe, jest Turcja.
 
Obecnie podejmujemy w EY inicjatywy mające na celu podniesienie poziomu pewności siebie wśród kobiet, aby zrozumiały, że posiadanie własnej rodziny oraz jednocześnie kierowanie zespołem projektowym lub działem w firmie jest możliwe. EY jest organizacją otwartą na wszystkich ludzi, którzy są gotowi podejmować wyzwania. Coraz częściej kobiety aspirują do najwyższych stanowisk w firmie, przez co dają przykład młodszym pracownikom i zmieniają percepcję roli kobiety w EY. Prowadzimy też działania zwiększające wrażliwość pracowników na potrzeby członków zespołów projektowych i chęć posiadania rodziny, staramy się wypracowywać różne rozwiązania zwiększające komfort pracy i pozwalające na pogodzenie życia zawodowego i prywatnego młodych rodziców. Duże starania są podejmowane w zakresie wsparcia kobiet z potencjałem w ich rozwoju zawodowym, budujemy wewnętrzną sieć relacji poprzez które młodsze stażem kobiety będą mogły czerpać z doświadczonych wzorców i inspirować się wzajemnie.
 
Chciałbym jeszcze wrócić do kwestii różnorodności, o której Pani wspominała. Czy dla Pani różnorodność jest wartością samą w sobie i przekłada się na wyniki w pracy?
 
Jestem zdecydowanie na tak. Różnorodność to dla mnie podstawa w zachowaniu równowagi i budulec tożsamości nowoczesnej organizacji. Należy pamiętać, że każde przedsiębiorstwo funkcjonuje w jakimś otoczeniu – zarówno jeżeli chodzi o rynek, klientów, jak i społeczeństwo. Im bardziej organizacja, taka jak EY właśnie, jest świadoma tej różnorodności, tym wydaje mi się ciekawsza i bardziej elastyczna w odpowiedzi na potrzeby rynku oraz klientów. Można pójść nawet o krok dalej – budując różnorodność wewnątrz organizacji, można promować ją na zewnątrz i wpływać pozytywnie na nasze otoczenie. Różnorodność to cecha zdecydowanie na plus – wnosi świeżą krew, nowe pomysły i wiele odmiennych spojrzeń na biznesowe kwestie, które są przedmiotem analizy w zespole.
 
EY Care & Wellness to program zrównoważonego rozwoju pracowników EY. Na czym on polega? Czy udaje się Pani z niego korzystać?
 
Bardzo dobrze znam ten program, a także staram się wpływać na jego zakres. EY Care & Wellness pozwala naszym pracownikom na korzystanie z różnych form dodatkowej aktywności: z zajęć sportowych, edukacyjnych, rozrywkowych czy kulturalnych. Chodzimy na basen, siłownię, do klubu fitness, teatru czy kina oraz bierzemy udział w ciekawych wykładach tematycznych. Co bardzo ważne, program EY Care & Wellness powstał w oparciu o pomysły naszych pracowników. Pamiętam, jak zaskoczył mnie pomysł zgłoszony przez pracowników, żeby w naszych biurach pojawiły się świeże owoce. Od jakiegoś czasu świeżymi owocami można poczęstować się na każdymi piętrze. Ponieważ angażuję się w budowanie dobrych warunków pracy dla rodziców w naszej organizacji, współtworzę wokół EY Care & Wellness dodatkowy program – EY Family, który ma za zadanie wspierać rodziców pracujących w EY poprzez ułatwianie dostępu do informacji formalnych (w naszym intranecie umieściliśmy wszystkie niezbędne informacje związane z macierzyństwem i powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim, prawami i obowiązkami rodziców pracujących w EY) i przez zabawę.
 
Pierwszą inicjatywą w ramach programu była choinka dla dzieci, którą zorganizowaliśmy wraz z Fundacją EY. Dla dzieci naszych pracowników oraz dzieci z rodzin zastępczych, którymi opiekuje się Fundacja EY, zorganizowaliśmy edukacyjną grę świąteczną, która pokazała im, jak wygląda praca w EY. Dzieci wcieliły się w doradców biznesowych pomagających firmie Świętego Mikołaja. Chcemy też w przyszłości zorganizować tematyczne zwiedzanie Warszawy.
 
W Państwa budynku przy Rondzie ONZ istnieje również przedszkole. Czy pracownicy mogą z niego korzystać?
 
Oczywiście. Nie jest to przedszkole należące do naszej organizacji, ale znacząco przyczyniliśmy się do jego powstania. Dzięki wsparciu naszej koleżanki, Partnera z zespołu Doradztwa Podatkowego, przekonaliśmy zarządcę budynku do tego pomysłu. Przeprowadziliśmy na ten temat ankietę wśród pracowników EY, z której jasno wynikało, że byłoby to znaczne udogodnienie dla nich. Dzięki współpracy z przedszkolem mamy korzystny wpływ na ofertę kierowaną do naszych pracowników. Na pewno jest to dobra propozycja dla tych rodziców, którzy pracują w budynku Rondo 1. Dzięki temu mogą oni spędzić więcej czasu ze swoimi dziećmi m.in. w czasie dojazdu do pracy.
 
Dziękuję za rozmowę.
Na zdj. klub dziewczyn z pasją zorganizowany przez EY (mat. prasowe)
 
Na zdj. choinka dla dzieci pracowników EY (mat. prasowe)
 
Na zdj. choinka dla przedszkolaków (mat. prasowe)

Chcesz dowiedzieć się więcej o EY? 
Zapraszamy na facebook.com/EY.Kariera 
 
 

Zobacz również