Temat tygodnia
czyli rozmowa o gorących biurkach, open space'ach i chillout roomach
Trwa ładowanie. Prosimy o chwilę cierpliwości.

W sektorze bankowym przyszedł czas na back office

Obserwując dynamikę zmian w sektorze bankowym w Polsce i na świecie można zadać pytanie jak instytucje te mogą w dalszym ciągu funkcjonować sprawnie po redukcji zatrudnienia o blisko 30 proc. - uważa Sebastian Sala, manager w Antal International.
Akcja redakcyjna: Okiem eksperta
Kategoria: Wiadomości
29.04.2014
Ostatnie dwa lata na rynku finansowym w Polsce upłynęły pod znakiem fuzji, przejęć oraz restrukturyzacji w większości przedsiębiorstw. Oznaczało to redukcję zatrudnienia o kilka tysięcy osób w skali kraju. Najbardziej ucierpiały departamenty front office – a więc sprzedaż i obsługa klienta.

Wyniki 15. edycji badania Antal Global Snapshot wskazują, że w I kwartale 2014 roku rekrutację specjalistów i managerów planowało 63 proc. firm w Polsce, a zwolnienia - 14 proc. badanych przedsiębiorstw. Polscy pracodawcy w porównaniu z firmami z zagranicy zdecydowanie częściej planują rekrutacje. Polska wybija się na czoło Europy z wynikiem 63 proc. Również nasi sąsiedzi – Czesi – plasują się w rankingu wysoko z wynikiem 57 proc. Zdecydowanie niższa dynamika spodziewana jest w krajach południowych – Włoszech (33 proc.) i Hiszpanii (23 proc.).


W sektorze bankowym wyniki te układają się nieco inaczej. 66 proc. przedsiębiorstw prowadziło rekrutacje specjalistów i managerów, a 20 proc. zwalniało w IV kwartale 2013 r. Z ich prognoz wynikało, że będziemy obserwować spadek dynamiki zatrudnienia do 63 proc. oraz zdecydowany wzrost planowanych zwolnień o 7 punktów procentowych do 27 proc. 

Biorąc pod uwagę liczbę zwolnień w sektorze bankowym w ostatnich latach - 27 proc. to wysoki wskaźnik planowanych redukcji w I kwartale roku. Od 2008 roku obserwujemy ciągły spadek liczby zatrudnionych osób w sektorze bankowym w Polsce, w którym według danych KNF pracowało nieco ponad 173 tys. osób. Była to najniższa liczba od 2008 roku.


Powody redukcji 


Obserwując dynamikę zmian w sektorze bankowym w Polsce i na świecie można zadać pytanie, jak instytucje te mogą w dalszym ciągu funkcjonować sprawnie po redukcji zatrudnienia o blisko 30 proc. Takie zmiany wymusiło spowolnienie gospodarcze, którego efektem były zmiany systemowe oraz regulacje KNF powodujące m.in. wyhamowanie akcji kredytowych w większości instytucji. Poza spadkiem podaży mogliśmy też obserwować znaczący spadek popytu wynikający ze słabszej sytuacji gospodarczej. Zmieniający się rynek spowodował przeniesienie środka ciężkości na inne produkty oraz usługi, do sprzedaży których nie potrzebne są rozbudowane struktury. Akcjonariusze domagający się dywidendy, spadek liczby klientów oraz nowe wymogi regulatorów spowodowały poszukiwanie oszczędności i nowych obszarów, które mogłyby przynieść więcej przychodu.


Do kolejnych powodów spadku liczby zatrudnionych w polskim sektorze finansowym zaliczyć możemy bez wątpienia dynamicznie rozwijającą się bankowość elektroniczną, coraz bardziej wyedukowane społeczeństwo w zakresie korzystania z bankowości internetowej, a także wzrost liczby bankomatów oraz wpłatomatów. Redukcje zatrudnienia to też efekty wielu zmian właścicielskich na rynku bankowym. Fuzje i przejęcia, które mieliśmy okazję obserwować w ostatnich latach, to konsolidacje działów i redukowanie dublujących się stanowisk pracy.
 
Redukcja zatrudnienia jest również efektem dynamicznego rozwoju technologii w sektorze bankowym w ostatnim czasie. Dobrze funkcjonująca bankowość elektroniczna, za pośrednictwem której klienci mogą dokonać właściwie dowolnej transakcji, będąc w każdym miejscu na świecie z dostępem do Internetu, sprawia, że prognozowany jest drastyczny spadek wizyt klientów banków w ich oddziałach. Do niedawna podstawową funkcją placówek bankowych było umożliwienie wykonywania swoim klientom podstawowych transakcji. Obecnie zaobserwować możemy zmianę tego trendu w kierunku funkcji doradczej. Klienci będą udawać się do oddziałów po bardziej zaawansowane produkty i usługi, które będą wymagały zaangażowania wykwalifikowanych specjalistów. Zgodnie z zachodnimi trendami – szczególnie docierającymi na nasz rynek zza oceanu – liczba wizyt przeciętnego Kowalskiego w placówce bankowej w ciągu roku będzie spadać i może wynieść w perspektywie kilkunastu lat nawet trzy razy rocznie, jak ma to miejsce w Bank Of America w Stanach Zjednoczonych.

Zwolnienia w back office w instytucjach finansowych w polskim sektorze bankowym to również efekt przekazania części ich funkcji organizacjom wyspecjalizowanym w danych procesach. Możemy zaobserwować powstające w Polsce tzw. shared service centres, które w ramach poszczególnych procesów obsługują nie jeden, a kilka banków. Wiele globalnych instytucji finansowych decyduje się też w ramach insourcingu na stworzenie spółek, które obsługują w ramach wybranych procesów bank globalnie. Zatrudnieni tam pracownicy są mocno wyspecjalizowani oraz mówią najczęściej w dwóch lub trzech językach obcych.


Które obszary ucierpią najbardziej


Dotychczasowe zwolnienia w największym stopniu dotknęły departamenty front office – siły sprzedaży odpowiedzialne za kontakt z klientem. Dość mocno zredukowana została liczba oddziałów i co za tym idzie pracę straciło wiele osób z obsługi klienta w obszarze bankowości detalicznej. Zmniejszająca się liczba oddziałów do zarządzania spowodowała też reorganizację struktur sprzedaży, zmniejszenie liczby regionów oraz redukcję na szczeblach menedżerskich, zarówno jeśli chodzi o stanowiska dyrektorów oddziałów, jak i rynków czy regionów. 


W najbliższym czasie planowane są dalsze redukcje w działach sprzedaży, ale już nie na tak dużą skalę, jak mieliśmy okazję obserwować dotychczas. Jeszcze w zeszłym roku w wielu organizacjach zapadły decyzję o optymalizacji kosztów. Top management miał za zadanie przyjrzeć się swoim departamentom i zlokalizować te ich części, które można zredukować celem obniżenia kosztów działania. Z naszych obserwacji wynika, iż planowane zwolnienia dotyczyć będą w największej mierze departamentów back office. Zakładane są zwolnienia w zespołach odpowiedzialnych za procesy finansowo-księgowe, zarządzanie ryzykiem operacyjnym, jak i informatycznym, zarządzanie zasobami ludzkimi, archiwizacją dokumentów, zarządzanie danymi, zakupami, zarządzanie produktami i procesami czy podatkami.


Gdzie w bankowości prowadzone są projekty rekrutacyjne


Kryzysy i restrukturyzacje przedsiębiorstw niemalże zawsze wiążą się ze zwolnieniami. W czasach prosperity banki mając świetne wyniki finansowe oraz sprzyjającą kredytowaniu sytuację gospodarczą zatrudniały bardzo dużo osób. Zatrudnienie znajdowały zarówno osoby bez doświadczenia, np. absolwenci, jak i doświadczeni bankowcy. Struktury niektórych instytucji przerastały rzeczywiste potrzeby, które zostały zweryfikowane w ostatnim czasie. Grupowe zwolnienia powodują znaczące pogorszenie atmosfery pracy i w efekcie tych zdarzeń z organizacji odchodzą też osoby doświadczone, osiągające bardzo dobre wyniki w pracy.
 
Tego typu ciąg zdarzeń powoduje, że mimo zwolnień trwają również procesy rekrutacyjne do banków. Aż 63 proc. badanych wskazało w styczniu, że w pierwszych miesiącach roku planuje zatrudniać. Zdecydowanie największym zainteresowaniem w ostatnim czasie cieszą się bankowcy z obszaru bankowości przedsiębiorstw. Banki są zainteresowane finansowaniem zarówno mikroprzedsiębiorstw, jak i przedsiębiorstw globalnych, dlatego doradcy ds. przedsiębiorstw cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem. Osoby te powinny potrafić nawiązywać relację i utrzymywać je ze swoimi klientami. Powinni wykazywać się znajomością języka angielskiego oraz coraz częściej dodatkowego języka zbieżnego np. z najczęściej obsługiwanymi przez bank firmami. Bardzo istotną kompetencją jest umiejętność wstępnej oceny ryzyka związanego z działalnością klienta oraz umiejętność przeprowadzenia analizy finansowej. Poza stanowiskami w obszarze front office poszukiwani są również managerowie produktów oraz zarządzający sprzedażą w obszarze bankowości przedsiębiorstw. Obserwujemy też coraz większe zainteresowanie kandydatami zarządzającymi windykacją, procesami, zmianą oraz managerami projektów.
 
Niezależnie od trendów, kandydaci z dużą wiedzą merytoryczną, dynamiczni potrafiący się dostosować do zmieniających się oczekiwań rynku, zawsze są w cenie. 


Jak wygląda ścieżka kariery w back office


Trudno określić modelową ścieżkę kariery dla osób pracujących w strukturach back office ze względu na różnorodne procesy zależne od profilu banku czy też konkretnego departamentu. Coraz częściej banki zatrudniają absolwentów wyższych uczelni na programy stażowe bądź menedżerskie w trakcie, których pracownicy mają okazję rotować w kilku działach w trakcie okresu pracy. Dzięki temu zyskują szerszą perspektywę działania.

Zdobywając doświadczenie i kompetencje mogą awansować poziomo jako specjaliści bądź eksperci lub pionowo na stanowiska menedżerskie.  Bardzo istotną kwestią jest umiejętność wykorzystania synergii w pracy pomiędzy poszczególnymi działami, dlatego prócz standardowych kompetencji bardzo ważne jest, by kandydaci potrafili współgrać z innymi działami. Pracodawcy poszukują też osób, które są kreatywne, chcą usprawniać procesy w organizacji w dziale, w którym pracują. Szukają dynamizmu, otwartości na zmiany i elastycznego podejścia do pracy.


Sebastian Sala jest Managerem Antal Banking & Insurance.

Zobacz również