Trwa ładowanie. Prosimy o chwilę cierpliwości.
Tax Technology
Tax Technology to zespół w KPMG od zadań specjalnych. Zobaczcie, jakie umiejętności są niezbędne w pracy współczesnych doradców podatkowym i dlaczego może być to ciekawa droga zawodowa.

Działalność biznesowa każdej organizacji powinna przebiegać zgodnie z wytycznymi prawa podatkowego. Nie jest to proste – zarówno ze względu na skomplikowanie i złożoność przepisów podatkowych, jak i częste zmiany w prawie. Jest to powód, dla którego doradcy podatkowi są tak cenieni na rynku, a przyszłość tej grupy zawodowej rysuje się w kolejnych latach w pozytywnych barwach. Zawód doradcy ewoluuje wraz ze zmieniającym się otoczeniem biznesowym – przykładem jest zespół Tax Technology, który dla potrzeb doradztwa podatkowego wykorzystuje potencjał tkwiący w automatyzacji.

Coraz więcej organizacji postrzega budowanie swojej przewagi rynkowej w oparciu o nowe technologie, a poprawę efektywności i jakości wykonywanych projektów, na zapewnieniu specjalistom z działu doradztwa podatkowego warunków pracy umożliwiających pełne zaangażowanie w sprawy wymagające wiedzy eksperckiej, zdejmując z ich ramion powtarzalne i często manualne zadania poboczne. Z tych też powodów w KPMG powołano zespół Tax Technology.

– Wcześniej zadania doradcy podatkowego często obejmowały ręczną analizę dużych ilości danych (faktur, zestawień, deklaracji). Dzisiaj mamy narzędzia, które znajdują potencjalne błędy automatycznie. Doradcom coraz częściej pozostaje tylko najważniejsza i najbardziej twórcza część pracy – odpowiednio zinterpretować zidentyfikowane dane. W ten sposób przesuwamy wysiłek z wyszukiwania problemów na ich rozwiązywanie – mówi Andrzej Pałys, Starszy Manager w dziale doradztwa podatkowego.

Technologia coraz szerzej wkracza do podatków nie tylko ułatwiając pracę, ale stawiając nowe wyzwania, czego przykładem mogą być ostatnie inicjatywy Ministerstwa Finansów, mające na celu automatyzację i cyfryzację tego obszaru.

– Pojawił się jednolity plik kontrolny, system STIR i inne elektroniczne możliwości komunikacji z organami skarbowymi. Technologia zaczęła przenikać podatki na co dzień. W związku z tym my, doradcy podatkowi, także musieliśmy zareagować na tę zmianę – mówi Andrzej Pałys. 

Tax Technology to nowy obszar działalności doradztwa podatkowego, który przecina jego dwa główne obszary (compliance, czyli prowadzenie rozliczeń podatkowych, reprezentowanie podatników  przed organami podatkowymi i doradztwo w skomplikowanych kwestiach, np. prawa międzynarodowego). Specjaliści z Tax Technology dostarczają doradcom narzędzia, które pomagają im zarządzać dokumentami, ułatwiają bezpieczną komunikację z klientem, a także współpracują z zespołami podatkowymi nad stworzeniem bardziej efektywnych procesów.

Zakres zadań, które realizują, jest bardzo szeroki – czasami są to proste narzędzia, ale główne wyzwania, jakie stoją przed zespołem Tax Technology, obejmują znacznie bardziej skomplikowane projekty, do których wykorzystywane są najnowsze osiągnięcia IT. Przykładami takich technologii mogą być platforma Microsoft Azure do tworzenia rozwiązań chmurowych czy rozwiązania z obszaru RPA, popularnie zwane „robotami”. Pracownicy Tax Technology łączą rolę project managerów, developerów oraz solution architektów – koordynują projekty programistyczne, weryfikują ich etapy, wypracowują wspólnie z innymi zespołami rozwiązania napotykanych problemów. Nadrzędnym celem jest skoordynowanie pracy programistów z potrzebami doradców podatkowych.

– Praca ta daje bardzo szeroką perspektywę. Pozwala zrozumieć, jakie istnieją potrzeby rynku, tego wewnętrznego, jak i zewnętrznego. Wymusza odpowiednie ich zdefiniowanie i zaproponowanie najlepszego rozwiązania. Narzędzie, które działa zgodnie z oczekiwaniami i poprawia komfort pracy, jest dowodem jakości naszej pracy. Realizacja projektu często bywa wyzwaniem – trzeba zebrać wymagania, przygotować dobry projekt i wdrożyć funkcjonalne rozwiązanie. Późniejsze słowa „było warto” w reakcji na gotowy produkt dają jednak bardzo dużo satysfakcji – mówi Andrzej Pałys.

Poszukiwane umiejętności 

W Tax Technology świetnie odnajdują się umysły ścisłe i osoby, które mają wiedzę z zakresu podatków. Co ciekawe – równie dobrze powinny poradzić sobie także te osoby, których mocną stroną jest niesztampowe podejście do rozwiązywania problemów. Idealnie jest wtedy, gdy zainteresowanie nowymi technologiami idzie w parze z wykształceniem ekonomicznym w zakresie podatków, ale w rekrutacji do działu Tax Technology nie ogranicza się potencjalnych kandydatów do konkretnych grup. Poszukiwani są ludzie zdolni i kreatywni. Ważne są również umiejętności organizacyjne. Zadania, które są zlecane członkom zespołu, mają bowiem charakter ogólny.

– Przyjmujemy ludzi, którzy potrafią szybko się czegoś nauczyć i oduczyć – żartuje Tomasz Tarabasz. – Żyjemy w rzeczywistości, która ciągle się zmienia, a więc równie ważna jest umiejętność dostosowywania się do nowych „zasad gry”, jak i łatwość w porzuceniu starych.

Każdy musi sam wypracować najlepszą metodę jego wykonania. Osoby ceniące niezależność szczególnie lubią ten typ pracy, choć dla niektórych może on być trudny przez brak ściśle określonych, następujących po sobie zadań. W pracy zastosowanie ma wypracowana metodyka Agile, w której ważny jest brak oporów w komunikacji i samodzielność w rozwiązywaniu problemów. Każdy problem jest podzielony na etapy, w których łatwo i szybko można zweryfikować poprawność kierunku, w którym zmierza się z rozwiązaniem. 

Praca odbywa się głównie po polsku, jednak dobra znajomość języka angielskiego jest niewątpliwą zaletą. Dużo łatwiej odnaleźć informację techniczną w języku angielskim, w którym porozumiewa się cały świat, niż szukać jej wyłącznie w języku polskim. Są także sytuacje, kiedy język obcy jest niezbędny, jak np. zagraniczne szkolenia, w których pracownicy uczestniczą regularnie oraz praca dla klienta używającego języka obcego w oficjalnej komunikacji.

Ścieżki kariery

W doradztwie podatkowym standardowa ścieżka kariery rozpoczyna się od okresu praktyk, a następnie od stanowiska konsultanta. Później można awansować na stanowisko starszego konsultanta i supervisora. Kolejne stopnie kariery to manager, starszy manager, dyrektor i partner. Osoba, która po studiach lub w ich trakcie rozpocznie pracę w KPMG, może objąć stanowisko konsultanta.

Zadania wdrażające nowego pracownika w pracę zespołu Tax Technology to z reguły research (np. wyszukiwanie deklaracji podatkowych z różnych krajów dostępnych w formatach elektronicznych, śledzenie zmian wprowadzanych do jednolitego pliku kontrolnego, czy też rozwiązań, które implementują inne firmy lub inne oddziały KPMG z całego świata). Pozostałe obowiązki zależą od umiejętności.

Konsultanci, którzy potrafią programować, mogą zająć się pisaniem projektów. Osoby o predyspozycjach do kierowania projektami mają możliwość przygotować się do roli project managera i zajmować tworzeniem listy wymagań, czy wspierać przełożonego przy koordynacji procesu wdrożeniowego. Ci, którzy nie chcą decydować się na jedną ścieżkę rozwoju, mogą łączyć obie role. Analogicznie wyglądają początkowe zadania w innych zespołach – konsultanci poza researchem przygotowują też wnioski o interpretację, kalkulacje podatkowe czy opinie, współpracując ściśle z jednymi z najbardziej doświadczonych specjalistów w kraju – często z managerami lub samymi dyrektorami i partnerami.

Autor: Redakcja
KarierawFinansach.pl

Redakcja KarierawFinansach.pl podejmuje tematy ciekawe i ważne dla pracowników branży finansowej i osób, które dopiero myślą o karierze w finansach. 

Tomasz Tarabasz

Konsultant w zespole Tax Technology w KPMG, KPMG

Wykształcenie: Teoria Konstrukcji na Politechnice Warszawskiej

Największe plusy mojej pracy: Samodzielność w realizacji zadań, interdyscyplinarność zespołu, wykorzystywanie nowych technologii.

Dlaczego warto pracować w KPMG: Ze względu na potencjał do rozwoju, jaki firma daje swoim pracownikom.

Moje plany zawodowe: Zaprojektowanie i wdrożenie własnego narzędzia, którego wizję właśnie rozwijam.


 

Redakcja: Jak trafił Pan do Tax Technology?

Tomasz Tarabasz: Skończyłem Teorię Konstrukcji – specjalizację na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. Zatem moje wykształcenie jest zupełnie niezwiązane z finansami czy podatkami. Moim marzeniem było studiowanie matematyki. Z przyczyn pragmatycznych wybrałem budownictwo, ponieważ pracę matematyka błędnie kojarzyłem wyłącznie z pracą dydaktyczną. W czasie studiów byłem związany ze środowiskiem akademickim Politechniki Warszawskiej, dzięki czemu miałem okazję przekonać się, jak wygląda praca naukowa. Jeszcze w czasie studiów rozpocząłem pracę w firmach budowlanych. W pierwszej z nich – w biurze projektowym – brałem udział przy projektowaniu budynków kubaturowych, a w drugiej firmie, pełniącej rolę generalnego wykonawcy inwestycji infrastrukturalnych, zajmowałem się optymalizacją projektów mostowych. Stosunkowo szybko zrozumiałem, że w budownictwie najważniejszą rolę odgrywają sprawdzone rozwiązania. Przez to jest niewiele miejsca na innowacyjność, szczególnie dla młodych, którzy decyzyjność związaną z odpowiedzialnością zdobywają latami. W KPMG umiejętności weryfikowane są znacznie szybciej, a zadania dobierane tak, by motywowały do rozwoju. To dlatego praca tutaj daje tyle przyjemności.

Czy nigdy nie brakowało Panu wiedzy podatkowej?

Na szczęście nigdy tego nie odczułem. Może dlatego, że w KPMG każdy wyciąga pomocną dłoń. Za każdym razem, gdy czegoś nie wiedziałem, to po prostu pytałem. I zawsze otrzymywałem odpowiedź.

Czym zajmuje się Pan w swojej pracy?

Moim zadaniem jest koordynowanie projektów deweloperskich, weryfikacja ich etapu zaawansowania oraz wspólne z innymi zespołami wypracowywanie rozwiązań problemów, które zawsze towarzyszą fazie dewelopmentu. Skoordynowanie pracy programisty z potrzebami doradców podatkowych nie jest oczywistym zadaniem. Dodatkowo należy zapewnić im „czyste pole” do pracy. Mam na myśli dopełnienie wszystkich wewnętrznych regulacji, zasad bezpieczeństwa, oraz zgodności z obowiązującym prawem. Przykładem takiego prawa może być chociażby RODO.

Deweloper jest w stanie zrobić wszystko, jednak może to robić nieskończenie długo. Tymczasem my musimy dostarczyć coś, co pomoże doradcy podatkowemu pracować w danej technologii jak najszybciej. Musimy skupić się na tym, kiedy jesteśmy w stanie to zrobić i jakim nakładem sił. Zgodziliśmy się, że najlepszą metodą pracy będzie wcielenie metodyki Agile. Dzięki częstemu dostarczaniu małych części produktu jesteśmy w stanie szybko reagować zmianą kursu, by jak najlepiej wpasować się w rzeczywiste potrzeby doradców podatkowych.

Jakie są Pana plany zawodowe?

Mam kilka celów, które chciałbym osiągnąć: przede wszystkim rozwinąć się jako project manager i zdobyć certyfikaty, które potwierdzą moje umiejętności zarządzania projektami. Z ambicjonalnego punktu widzenia chciałbym rozwinąć się jako programista na tyle, by nie czuć kompleksów w rozmowie z najlepszymi z nich.

Kiedyś, gdy poczuję się na to gotowy, chciałbym założyć własną działalność. Cenię ludzi, którzy wybierają taki sposób życia i wierzę, że jest to najlepsza metoda, by nie pozostać biernym obserwatorem świata wokół siebie.

Autor: Redakcja
KarierawFinansach.pl

Redakcja KarierawFinansach.pl podejmuje tematy ciekawe i ważne dla pracowników branży finansowej i osób, które dopiero myślą o karierze w finansach. 

Andrzej Pałys

Starszy Manager w zespole Tax Technology w KPMG, KPMG

Wykształcenie: Ekonomiczna Analiza Prawa w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie

Największe plusy mojej pracy: Kreatywność, możliwość tworzenia czegoś nowego i realizacji swoich zainteresowań.

Dlaczego warto pracować w KPMG: Ze względu na liczne wyzwania i bardzo dynamiczne środowisko pracy.

Moje plany zawodowe: Budowa zgranego zespołu specjalistów, którzy będą pracować nad najbardziej wymagającymi projektami związanymi z technologiami w podatkach.


 

Redakcja: Jak trafił Pan do Tax Technology?

Andrzej Pałys: Od 9 lat pracuję w KPMG, na początku byłem w zespole zajmującym się Corporation Tax, czyli podatkiem dochodowym od usług prawnych. Później pracowałem w zespole podatków międzynarodowych, aż w końcu po 6 latach zacząłem współtworzyć zespół Tax Technology. Ta zmiana jest jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jaka mi się osobiście przydarzyła. Zawsze chciałem być inżynierem, a teraz mogę łączyć doradztwo podatkowe z wyzwaniami z obszaru najnowocześniejszych technologii.

Czym zajmuje się Pan w swojej pracy?

Jestem starszym managerem. Zajmuję się koordynacją pracy zespołu, który ma 3 podstawowe zadania: tworzenie narzędzi, realizację projektów dla klientów zewnętrznych i automatyzację procesów wewnętrznych. Obszar tworzenia narzędzi to budowanie rozwiązań, gdzie wcielam się w rolę „project managera”. Projekty dla klientów to zadania z zakresu tak zwanego Tax Transformation, które polegają na zrozumieniu tego, jak działają dane procesy podatkowe u klientów, znalezieniu nieefektywności, poprawieniu tych procesów lub wdrożeniu nowych rozwiązań.

Zespoły specjalistów posługują się różnymi językami. Żyją w różnych światach i, co ciekawe, także – czasach. Osoby z doświadczeniem podatkowym często myślą w innych kategoriach niż osoby z doświadczeniem technicznym. Coś co wydaje się prawnikowi bardzo proste w świecie technologii, może być niewykonalne. Z kolei coś co w świecie technicznym jest najlepszym
rozwiązaniem, w świecie podatkowym może być niewygodne, a przez to nieużyteczne. Trzeba te racje wyważyć i to jest nasze największe zadanie. Zadaniem Tomka, moim i kolegów z zespołu jest bycie pomostem między czasoprzestrzenią programisty, a doradcy podatkowego.

Jakie ma Pan ma wykształcenie?

Jestem ekonomistą. Skończyłem ekonomiczną analizę prawa w Szkole Głównej Handlowej. Już od drugiego roku studiów pracowałem w KPMG. Potem jeszcze doszkalałem się, zdobyłem certyfikat ITIL w obszarze strategii usług IT oraz certyfikat zarządzania projektami według metodyki Agile (na poziomie Practicioner). Planuję dalej szkolić się w tym obszarze, ze szczególnym uwzględnieniem nowoczesnych technologii – takich jak cognitive czy RPA.

Nigdy nie doskwierały Panu braki w znajomości pojęć programistycznych?

Na początku, rzeczywiście, było ciężko ze względu na szeroki zakres technologii w jakim się obracamy, ale dość szybko nadrobiłem braki. Warto dodać, że deweloperzy IT mają swoją specyficzną kulturę. Trzeba ich zrozumieć i nauczyć się z nimi dobrze współpracować. Do tego ważne jest, by mieć sporo pokory. Człowiek nie może jednocześnie wiedzieć wszystkiego i o podatkach, i o technologii, na dodatek w szczegółach. Trzeba spokojnie podejść do tego, że osoba, która jest rok w firmie, może mieć wiedzę większą niż ja, chociaż pracuję już 9 lat. Trzeba słuchać ludzi – nie tylko bezpośrednio tego, co mówią, ale też tego, co kryje się między słowami. Z tego względu ważne jest budowanie otwartej komunikacji, żeby myśli przepływały swobodnie we wszystkich kierunkach. To na pewno nie jest łatwe, ale na mojej liście zadań priorytetowych jest to z pewnością finalista.

Nad jakimi ciekawymi projektami Pan pracował? 

W swoich „podatkowych” czasach miałem dużo zajmujących projektów, np. dotyczących tego, jak pod prawem kazachstańskim, tureckim czy japońskim definiowany jest stały zakład dla potrzeb przedsiębiorstwa z Polski. Prowadziłem liczne przeglądy podatkowe, które często wiązały się z wizytą u klienta, by dobrze zrozumieć biznes prowadzony przez daną firmę. Mogłem zobaczyć maszyny czy linię produkcyjną, wgryźć się w specyfikę klienta. Taka praca pozwalała wejść głęboko w sferę organizacyjną danego przedsiębiorcy i potem ocenić skutki podatkowe.

Przez długi czas zajmowałem się także opodatkowaniem transakcji związanych z nowymi technologiami, czyli transferem technologii, komercjalizacją itd. W efekcie te wszystkie doświadczenia przełożyły się na to, że pracuję w Tax Technology, gdzie robimy naprawdę wiele fajnych projektów dla klientów. Wciąż na świecie bardzo dużo pracy wykonuje się w Excelu i nie mówię tego z żalem. Słyszałem kiedyś nawet takie powiedzenie, że jakby któregoś dnia zniknął Excel, to przestałby płynąć prąd w gniazdkach. Tymczasem często okazuje się, że nie wykorzystujemy pełnej gamy możliwości, jakie to narzędzie nam dostarcza. Ma mnóstwo zalet. Stworzyliśmy całą serię produktów, które polegają na udoskonaleniach funkcjonalności pracy na arkuszach kalkulacyjnych.

Z kolei projekty Tax Transformation można traktować jako swojego rodzaju zagadki. Należy ułożyć procedury, procesy, uzyskać akceptacje i połączyć to także z czynnikiem ludzkim, na przykład by z jednej strony nie było sytuacji, że jakiś dokument wychodzi do urzędu niesprawdzony przez nikogo, a z drugiej strony – żeby zbyt wiele osób nie musiało pracować nad jednym plikiem.

Jak pracownicy reagują na pomysły pracowników Tax Technology?

Różnie. Można spotkać każdą możliwą reakcję. Od przerażenia po fascynację. Zazwyczaj widzimy, że gdy ktoś raz przekona się do naszego pomysłu, to później jest bardziej skory do kolejnych zmian.

Jak wygląda proces wprowadzania tych ulepszeń wewnątrz firmy?

Zmiany w tak dużej organizacji nie są łatwe. Mamy oczywiście newsletter, stronę intranetową, organizujemy też spotkania, na których prezentujemy postępy prac. W każdym zespole staramy się też mieć ambasadora, który na bieżąco przekazuje informacje o nowinkach.

Jakie są Pana plany na przyszłość zawodową?

Tax Tech. To jest coś, w co zainwestowaliśmy mnóstwo czasu i muszę przyznać, że jest to jedna z fajniejszych rzeczy w moim życiu zawodowym. To niesamowite, że możemy przenieść swoje wizje na powstanie danego narzędzia. W dodatku po drodze mamy szansę obserwować, jak to się dzieje. Najpierw pomysł jest w głowie, potem przenosi się go na papier, następnie na kod – gigantyczną ilość tekstu, która zaczyna działać. Myślę, że to jest kierunek, w którym na pewno chcę się dalej rozwijać. Chciałbym budować coraz więcej tych aplikacji, by były też coraz lepsze i działały szybciej, sprawniej i efektywniej. Sztuczna inteligencja, nad którą już zaczęliśmy pracować dla celów podatkowych, na pewno wywróci tę branżę do góry nogami.

Jeśli mówimy o bardziej dalekosiężnych planach, to za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, chciałbym zajmować się realizacją jakiejś gigantycznej inwestycji naukowej w Unii Europejskiej. Tak jak był budowany Wielki Zderzacz Hadronów albo Europejskie Źródło Spelacyjne. Sęk w tym, że to wymaga światowej klasy umiejętności, które trzeba zdobywać latami. Droga jest bardzo długa, ale KPMG to świetne miejsce, żeby takie umiejętności zdobyć.

Autor: Redakcja
KarierawFinansach.pl

Redakcja KarierawFinansach.pl podejmuje tematy ciekawe i ważne dla pracowników branży finansowej i osób, które dopiero myślą o karierze w finansach. 

We współpracy z

Dzisiaj mamy narzędzia, które znajdują potencjalne błędy automatycznie. Doradcom pozostaje tylko najważniejsza i najbardziej twórcza część pracy – odpowiednio zinterpretować zidentyfikowane dane.

ANDRZEJ PAŁYS
Starszy Manager w zespole Tax Technology w KPMG