Temat tygodnia
Kto powinien zainteresować się karierą w dziale FP&A?
Partner serwisu
EY
Rozwiń
 
A Ty jakie masz plany
na jesień?
Zdobądź doświadczenie w prestiżowych konkursach dla studentów organizowanych przez EY.
Chcę się sprawdzić w wyzwaniu
na styku prawa i ekonomii.
Chcę wejść do świata wielkich transakcji.
KarierawFinansach.pl jest patronem medialnym obu konkursów.
 
A Ty jakie masz plany
na jesień?
Zdobądź doświadczenie w prestiżowych konkursach dla studentów organizowanych przez EY.
Chcę się sprawdzić w wyzwaniu
na styku prawa i ekonomii.
Chcę wejść do świata wielkich transakcji.
KarierawFinansach.pl jest patronem medialnym obu konkursów.
Trwa ładowanie. Prosimy o chwilę cierpliwości.

Finansiści zarabiają najlepiej, finansistki - niekoniecznie

Gdzie najbardziej opłaca się pracować? Oczywiście, że w finansach! I wcale nie piszemy tak dlatego, że jest to portal poświęcony karierze w tej branży. Tak właśnie wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak & Sedlak.
Kategoria: Raporty
21.01.2010

Na tle płac oferowanych w innych działach pracownicy zatrudnieni w finansach zarabiali najwięcej (mediana wynagrodzeń wyniosła 4900 zł). "O włos" wyprzedzili plasujących się na drugim miejscu specjalistów IT. Trzeba jednak zaznaczyć, że kategoria "dział finansów i kontrolingu" nie obejmuje tu księgowości. Analizowane w badaniu osobno komórki księgowe przedsiębiorstw wypadły dużo, dużo słabiej, z medianą na poziomie 3200 zł.


Wciąż na podium


Komentując wyniki, Michał Mudel z firmy Sedlak & Sedlak podkreśla, że finansiści zajmują pierwszą pozycję w rankingu niezmiennie od 2003 roku, kiedy to miała miejsce pierwsza edycja Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń. - Jeśli chodzi o zmiany w stosunku do poprzedniego roku, w finansach, podobnie jak w przypadku innych działów, zaobserwowaliśmy wyhamowanie wzrostów płac. Na niektórych szczeblach zarządzania, na przykład wśród pracowników szeregowych i młodszych specjalistów, mediana wynagrodzeń okazała się nawet o 100-200 zł niższa niż przed rokiem - zauważa.


Kto płaci lepiej, a kto gorzej


Na polu konkurencji o najlepszych pracowników polskie firmy niestety nadal nie są w stanie dotrzymać kroku zagranicznym. Finansiści zatrudnieni w przedsiębiorstwach z przewagą kapitału polskiego muszą zadowolić się znacznie uboższym uposażeniem. Im wyżej w strukturze firmy, tym ostrzejsze zróżnicowanie płac. O ile specjalista ds. kontrolingu w zagranicznej firmie zarabia o 22% więcej niż jego kolega po fachu w firmie polskiej, o tyle w przypadku dyrektorów ta różnica wynosi aż 100% (10 000 zł i 20 000 zł!).

Nie zaskoczą raczej nikogo dysproporcje w wynagradzaniu pomiędzy firmami różnej wielkości. Tradycyjnie więksi płacą więcej. Nie ma również niespodzianek, jeśli chodzi o relacje pomiędzy stolicą a pozostałymi polskimi miastami. Przykładowo - wśród firm z kapitałem zagranicznym płace finansistów w Warszawie są o 33% wyższe niż we Wrocławiu i 27% wyższe niż w Poznaniu.



P jak pieniądze, P jak płeć...


Wnioski nasuwają się same. Jeśli chcesz porządnie zarabiać jako finansista, zdobądź pracę w dużej międzynarodowej organizacji, najlepiej w stolicy. Jest jednak jeszcze jeden warunek, dla połowy społeczeństwa raczej niemożliwy do spełnienia. Otóż... musisz być mężczyzną! Badanie odzwierciedla wyraźny rozziew między zarobkami przedstawicieli obu płci. Liczby mówią same za siebie.

 

- Wyższe wynagrodzenia mężczyzn w działach finansów nie są wyjątkiem. Taką tendencję obserwujemy w całym badaniu. Dyskryminacja dotyczy nie tylko wysokości wynagrodzeń na poziomie poszczególnych stanowisk. Mężczyźni częściej zajmują wyższe, bardziej odpowiedzialne stanowiska. W działach finansów, mimo iż proporcje płci wynoszą 50 na 50, na jedną panią dyrektor przypada dwóch panów dyrektorów - komentuje Michał Mudel.


Robienie kariery w ogóle nie jest rzeczą łatwą. Wspinanie się ku szczytom organizacyjnej hierarchii wymaga wiele wysiłku i determinacji. Jednak nie wszystkim jednakowo wiatr wieje w oczy... Wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2009 potwierdzają niestety smutną prawdę, że kobiety na tej drodze często mają "podwójnie pod górkę".

Zobacz również