Trwa ładowanie. Prosimy o chwilę cierpliwości.

Zostać czy odejść? Kontroferta to nie zawsze powód do świętowania

Wcześniej czy później w życiu zawodowym nadchodzi moment, w którym decydujemy się na zmianę pracy. Powody tej decyzji są różne, ale zawsze istotne. Zdarza się również, że obecny pracodawca próbuje zatrzymać nas w firmie, oferując lepsze niż dotychczas warunki zatrudnienia. Czy jest to powód do radości i znak, że jest się cennym pracownikiem? Jak pokazuje doświadczenie ekspertów Hays, niekoniecznie.
Kategoria: Wiadomości
10.05.2016

Kontroferta to propozycja wysunięta przez obecnego pracodawcę na wieść o planowanym odejściu pracownika z firmy. Zazwyczaj zapewnia lepsze warunki współpracy, a na celu ma zatrzymanie zatrudnionego w organizacji. Może przybrać różne formy – gwarantować wzrost wynagrodzenia, dodatkowe benefity, awans lub zmianę stanowiska, dodatkowe obowiązki czy udział w najciekawszych projektach.


 

Zgrzyt w maszynie

W wielu przypadkach kontroferta jest problematyczna. Może się wydawać, że jest świetną propozycją zawodową – szansą na rozwój i możliwością wyboru. Jednak jak uważa Michał Młynarczyk, Managing Director Hays Poland, kontroferta rzadko jest powodem do świętowania.

− Zmiana miejsca pracy wymaga wcześniejszego psychicznego i logistycznego przygotowania, a otrzymanie kontroferty może z łatwością wybić z równowagi i pokrzyżować plany zawodowe. Decyzja o opuszczeniu dotychczasowej firmy nigdy nie jest łatwa, więc w obliczu kontroferty należy zachować jasność umysłu i dać sobie czas na rozważenie wszystkich opcji – twierdzi Młynarczyk.

Zmiany zawodowe często wymagają miesięcy przygotowań: wyszukiwanie ofert, wysyłanie aplikacji, liczne rozmowy telefoniczne, spotkania w sprawie pracy czy ewaluacja planów związanych z życiem prywatnym. Otrzymanie propozycji od dotychczasowego pracodawcy w ostatniej chwili, gdy jest się w pełni przygotowanym do zmiany pracy, to najczęściej ogromny dylemat. 


 

Odświeżenie pamięci

Zdaniem Michała Młynarczyka, warto przypomnieć sobie powody, dla których w ogóle zaczęliśmy myśleć o odejściu z firmy. − Czy związane z kontrofertą dodatkowe benefity rozwiążą problemy, które skłoniły nas do rozważań nad zmianą pracy? Jeśli powodem odejścia jest brak wyzwań na obecnym stanowisku, to wzrost wynagrodzenia nie zagwarantuje większej satysfakcji zawodowej. 

Po przypomnieniu sobie tych aspektów, warto zastanowić się nad pobudkami kierującymi dotychczasowym pracodawcą. Zrozumienie, dlaczego w jego ocenie jesteśmy niezbędni w firmie, może pomóc spojrzeć na sprawę z innej perspektywy.

Powody złożenia przez firmę kontroferty są różnorodne. Oto kilka z nich:

  • znalezienie odpowiedniego zastępcy będzie kosztowne;
  • rekrutacja w tym okresie roku nie zmieści się w zaplanowanym budżecie;
  • firma nie ma obecnie czasu na realizację dodatkowego procesu rekrutacyjnego;
  • po przyjęciu przez pracownika kontroferty firma i tak będzie szukać kogoś na jego miejsce;
  • firma chce jedynie, żeby taki pracownik dokończył swoje projekty;
  • w tym momencie organizacja nie może sobie pozwolić na wdrażanie nowej osoby;
  • utrata pracownika może mieć zły wpływ na wizerunek pracodawcy.

Niestety, rzeczywistość pokazuje, że niezawodność pracownika to tylko jeden z wielu możliwych powodów, dla których pracodawca składa kontrofertę.

– Jeśli jest się jednak pewnym swojej silnej pozycji w firmie oraz tego, że pracodawca chce nas zatrzymać na dłużej, można nawet negocjować warunki zapisane w kontrofercie – twierdzi Młynarczyk.


 

Zostać czy jednak odejść?

Przyjęcie kontroferty bardzo rzadko jest rozsądnym rozwiązaniem. Pozytywne przejście przez proces rekrutacyjny, zaangażowanie w rozmowy kwalifikacyjne i otrzymanie oferty pracy, odpowiadającej indywidualnym umiejętnościom oraz oczekiwaniom, wymagały przecież dużego nakładu czasu i wysiłku emocjonalnego. Można więc przypuszczać, że całe przedsięwzięcie musiało mieć solidne uzasadnienie. Przyjęcie kontroferty może się więc wydawać robieniem kroku w tył.

Co więcej, warto się zastanowić jak będzie wyglądała praca w firmie po przyjęciu kontroferty. – Poinformowanie pracodawcy o chęci odejścia sprawi, że lojalność pracownika już zawsze będzie kwestionowana. Może to w przyszłości negatywnie wpłynąć na decyzję zarządu o przyznaniu awansu, ale też na atmosferę w zespole i dalszą współpracę. − Za tą tezą przemawiają również statystyki – doświadczenie Hays pokazuje, że 80 proc. pracowników, którzy przyjęli kontrofertę, i tak odchodzi z firmy w ciągu kolejnych 6 miesięcy.


 

Wykonuj satysfakcjonującą pracę

Nie pozwól, aby kontroferta pokrzyżowała Twoje plany.

− Podziękuj pracodawcy za propozycję i ponownie wyraź chęć odejścia z firmy. Rozważ kontrofertę tylko wtedy, gdy spełnia ona wszystkie Twoje oczekiwania – radzi Michał Młynarczyk i dodaje: – Jednak podejmując decyzję pamiętaj, że nawet jeśli zostaniesz, to Twoja "nielojalność" wobec firmy zostanie zapamiętana. 

Zostać czy odejść? To trudne pytanie, ale rozważając różne możliwości zawodowe warto kierować się najważniejszym aspektem: ogólną satysfakcją z wykonywanej pracy.

Zobacz również